Jak dobrać się do majątku dłużnika – sposób drugi

Maryla Kuna - adwokat16 września 2017Komentarze (0)

Jeśli dowiesz się, że Twój dłużnik ma rozdzielność majątkową (czy to zawartą w formie aktu notarialnego czy orzeczoną wyrokiem) albo się rozwiódł, możesz zacząć działać !

Dlaczego?

Otóż dlatego, że taka sytuacja otwiera Ci drogę do wystąpienia do sądu z wnioskiem o dokonanie podziału jego majątku dorobkowego. Ze składników majątkowych jakie przypadną Twojemu dłużnikowi (a może będą tam i pieniądze) będziesz mogła zaspokoić swoje roszczenie. Pisałam już o tym w poście „Jak dobrać się do majątku dłużnika-jeden ze sposobów.” Musisz pamiętać jednak, że aby wystąpić ze sprawą o podział majątku Twojego dłużnika, wcześniej musisz uzyskać wyrok  stwierdzający Twoją wierzytelność. Czyli po prostu musi być wyrok, który wskazuje że sąd  zasądza od Twojego dłużnika na Twoją rzecz określone pieniądze.

Taka właśnie historia przydarzyła się panu Leonardowi i pani Barbarze.

Pan Leonard prowadził działalność gospodarczą, która niestety przynosiła straty. Jego żona natomiast była „zatrudniona na etacie.” Między małżonkami coraz częściej dochodziło do nieporozumień; pani Barbara żądała od męża aby zaprzestał prowadzenia działalności , bo to wpędza ich w coraz większe długi i zagraża rodzinie. Pan Leonard stał na stanowisku, że są to przejściowe problemy, które trzeba przeczekać. Ponieważ sytuacja się nie zmieniała małżonkowie podjęli decyzję o rozdzielności majątkowej. Uzyskali ją u notariusza, oczywiście z datą sporządzenia aktu notarialnego. Od tego czasu pani Barbara była już trochę spokojniejsza. Musisz jednak pamiętać, że długi jakie powstaną do daty sporządzenia aktu notarialnego są długami wspólnymi małżonków i nie ma tu znaczenia fakt zawarcia umowy o rozdzielność majątkową. Umowa rozdzielności działa na przyszłość, nie obejmuje okresu wcześniejszego. Tak więc pani Barbara zabezpieczyła się na przyszłość. Teraźniejszość jednak okazała się być bardzo trudna. Po chwilowej poprawie sytuacji , znowu zaczęło być źle. Pan Leonard coraz gorzej sobie radził z tą sytuacją; coraz częściej „zaglądał do kieliszka”. W rezultacie po pięciu latach od podpisania umowy o rozdzielność majątkową, do sądu wpłynęła sprawa o rozwód. Choć winę za rozkład pożycia bez wątpienia ponosił pan Leonard, małżonkowie rozwiedli się bez orzekania o winie.

W między czasie  spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, której dłużnikiem był pan Leonard wystąpiła do sądu ze sprawą o zapłatę. Spółka ta uzyskała nakaz zapłaty, który po uprawomocnieniu się został opatrzony klauzulą wykonalności na rzecz spółki. Pan Leonard nie odwoływał się od tego nakazu zapłaty, bo sprawa była oczywista. Tak więc spółka skierowała sprawę do komornika celem wyegzekwowania zasądzonej kwoty. W tym postępowaniu zajęte zostało spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu należące do obojga małżonków. Ten ruch dopiero pozwolił spółce na wystąpienie do sądu ze sprawą o podział majątku pana Leonarda i pani Barbary po to by zaspokoić swoje roszczenie z udziału przypadającego panu Leonardowi.

Ponieważ jedynym składnikiem majątku wspólnego małżonków było własnościowe prawo do lokalu, spółka będąca w tym postępowaniu wnioskodawcą wnosiła o dokonanie podziału majątku wspólnego pana Leonarda i pani Barbary w ten sposób, aby składnik majątkowy w postaci spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu przyznać panu Leonardowi ze spłatą na rzecz pani Barbary. Wnosili również o zasądzenie od obojga uczestników kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Przyznam, że to żądanie trochę mnie zdziwiło, gdyż ja uważałabym, że łatwiej byłoby zaspokoić się spółce ze spłaty jaka przysługiwałaby panu Leonardowi od byłej żony , a nie mieć kolejny problem ze sprzedażą mieszkania, by dopiero z uzyskanej kwoty zaspokoić swoje roszczenie.

Ponieważ sąd zawsze pyta o stanowiska wszystkich uczestników postępowania, zapytał również pana Leonarda. A pan Leonard chcąc przechytrzyć spółkę stwierdził, że uznaje wniosek co do zasady ale wnosi o przyznanie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu na rzecz byłej żony bez żadnych spłat na jego rzecz. Sprytnie! Pan Leonard uznał, że woli oddać wszystko byłej żonie, niż żeby cokolwiek z tego dostała spółka. Ale niestety jego intencje były również czytelne dla sądu.

Pani Barbara natomiast wnosiła o przyznanie jej spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu ze stosownym rozliczeniem z byłym mężem. Ponadto wnosiła o rozliczenie nakładów jakich dokonała na przedmiotowy lokal w postaci wymiany stolarki okiennej i drzwiowej oraz wykonania stałej zabudowy meblowej, uwzględnienie jej wierzytelności w stosunku do byłego męża z tytułu pokrycia za niego zobowiązań podatkowych w wysokości 30.150 zł. oraz rozliczenia wierzytelności z tytułu ciężarów poniesionych przez nią związanych z opłatami czynszowymi i energią elektryczną. W tym miejscu muszę dodać, że pomimo rozwodu pani Barbara i pan Leonard zamieszkiwali  dalej wspólnie w swoim mieszkaniu lecz pan Leonard nie partycypował w kosztach utrzymania mieszkania. Odnośnie zobowiązań podatkowych pana Leonarda, to spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu obciążone było hipoteką przymusową zwykłą w kwocie 40 243,61 zł. na rzecz Skarbu Państwa – Urzędu Skarbowego  jako zabezpieczenie spłaty należności podatkowych wynikających z działalności gospodarczej. Jak wcześniej zaznaczyłam pani Barbara spłaciła za męża kwotę 30.150 zł.

Bezspornym w sprawie był fakt dokonania nakładów na przedmiotowy lokal dokonany przez uczestniczkę postępowania w postaci wymiany stolarki okiennej i drzwiowej oraz stałej zabudowy meblowej. Również niewątpliwy był fakt poniesienia przez uczestniczkę postępowania opłat związanych z kosztami eksploatacyjnymi mieszkania oraz za energię elektryczną na łączną kwotę 17. 518,26 zł. Uczestniczka poniosła koszty, które obciążały oboje byłych małżonków, bowiem spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu stanowiło ich majątek wspólny, a ponadto oboje oni korzystali z mieszkania.

Zgodnie z art. 45 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego każdy z małżonków może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swego majątku osobistego na majątek wspólny. Niewątpliwie opłaty eksploatacyjne z tytułu posiadania wspólnego własnościowego prawa do lokalu obciążają obydwoje małżonków i fakt spełnienia tego świadczenia przez jedno z byłych małżonków rodzi jego uprawnienie do żądania zwrotu stosownej części od drugiego. Do chwili ustania wspólności małżeńskiej odpowiedzialność małżonków  za ich wspólne zobowiązania jest solidarna, natomiast z momentem ustania wspólności każdy odpowiada za swoje zobowiązania.  Skoro zatem pani Barbara po ustaniu wspólności ustawowej pokryła w/w należności na sumę 17.518,26 to połowę tej kwoty – czyli 8 .759,13 zł. winien ponieść uczestnik postępowania.

W toku postępowania pani Barbara wskazywała, że rozliczeniu w podziale majątku wspólnego winna podlegać również kwota 30.150 zł. jaką zapłaciła Urzędowi Skarbowemu jako spłata zaległych zobowiązań podatkowych pana Leonarda. Sąd jednak ten wniosek uznał za niezasadny. Z dokumentacji złożonej w toku sprawy wynika, że wszystkie tytuły wykonawcze  wystawione przez Urząd Skarbowy, stanowiące podstawę wpisu hipoteki i stwierdzające należności, które obecnie spłaca uczestniczka (pani Barbara) pochodzą z działalności gospodarczej prowadzonej przez jej byłego męża, które powstały w okresie po wyłączeniu przez uczestników postępowania wspólności majątkowej. Zatem pani Barbara dokonując spłat tych należności  za byłego męża poczyniła nakład ze swego majątku osobistego na majątek osobisty swojego byłego męża. A takich rozliczeń nie można dokonywać  w sprawie o podział majątku wspólnego tylko w odrębnej sprawie w trybie procesowym – o zapłatę.

Ustalając wartość majątku podlegającego podziałowi sąd wywołał opinię biegłego z zakresu szacowania nieruchomości z której wynika , że wartość spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu będącego przedmiotem tego postępowania wynosi 155.803 zł. Biegły ustalił ponadto, że wartość nakładów w postaci wymiany stolarki okiennej i drzwiowej oraz stałej zabudowy meblowej dokonanych przez uczestniczkę postępowania wynosi 12.464 zł. Jednakże biorąc pod uwagę, że biegły oceniał wartość lokalu wg aktualnego stanu, a nie wg stanu na datę ustania wspólności ustawowej małżeńskiej, należało pomniejszyć wartość  spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu o wartość nakładów, które zostały poczynione po ustaniu wspólności. 

Biegły w swojej opinii nie uwzględnił istniejącego obciążenia hipotecznego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu będącego przedmiotem postępowania. Dział IV księgi wieczystej prowadzonej dla lokalu ujawnia hipotekę przymusową na kwotę 40.243,61 zł., jednakże należy pamiętać, że wierzytelność zabezpieczona tą hipoteką wygasła do kwoty 30.150 zł. wskutek spłacenia jej przez uczestniczkę postępowania. Zatem obciążenie hipoteczne jedynego składnika podlegającego podziałowi w tym postępowaniu powoduje konieczność  obniżenia jego wartości o sumę niespłaconej wierzytelności, a więc o 13.093,61 zł. ( 40.243,61-30.150=13.093,61 zł.)

Niespłacone długi, które obciążają majątek wspólny , przy podziale majątku wspólnego w zasadzie nie podlegają rozliczeniu. Jednakże inną kwestią jest ustalenie wartości przedmiotów wchodzących w skład majątku wspólnego i podlegających podziałowi. Przy szacowaniu składników majątku wspólnego należy uwzględnić obciążenie zmieniające rzeczywistą wartość tych składników majątkowych, w szczególności obciążenie o charakterze prawnorzeczowym, za które ponosi odpowiedzialność każdorazowy właściciel nieruchomości, zwłaszcza obciążenie hipoteką i prawami dożywocia. Wartość takich obciążeń odlicza się zarówno przy ustalaniu składników  majątku wspólnego , jak i przy zaliczaniu wartości przyznanej  jednemu z małżonków  nieruchomości na poczet przysługującego mu udziału w majątku wspólnym.

Sąd zatem ustalił, że wartość spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu wynosi ostatecznie 13o.245,39 zł. Dokonał tego odliczając od wartości tego prawa ustalonego przez biegłego czyli 155.803 zł. – wartość nakładów poczynionych przez uczestniczkę (stolarka okienna i drzwiowa itd) w kwocie 12.464 zł. oraz odjął pozostałą kwotę obciążenia hipotecznego w wysokości 13.093,61 zł.

Dokonując podziału majątku wspólnego sąd kierował się zgodnym wnioskiem uczestników, aby prawo do lokalu przyznać uczestniczce-pani Barbarze, jednakże sąd nie uwzględnił stanowiska pana Leonarda, aby na jego rzecz nie zasądzać spłat. Zrzeczenie się przez niego spłat stanowiłoby czynność podjętą z pokrzywdzeniem wierzyciela – czyli spółki, zatem sąd nie mógł dopuścić do takiego sposobu podziału majątku.

Sąd ustalił, że wartość całego majątku dorobkowego uczestników wynosi 130.245,39 zł. Zatem każdemu z uczestników winny przypaść składniki o wartości 65.122,69 zł.

Sąd zasądził tytułem spłaty od uczestniczki postępowania- pani Barbary na rzecz pana Leonarda kwotę 49.816,76 zł. Kwota ta została ustalona w ten sposób, że od połowy wartości prawa do lokalu – czyli 65.122,69 zł. sąd odjął połowę długu obciążającego oboje małżonków z tytułu opłat eksploatacyjnych w łącznej kwocie 17.518,26 zł. czyli kwotę 8.759,13 zł. przypadającą na uczestnika oraz połowę pozostałej do spłaty wierzytelności zabezpieczonej hipoteką przymusową na przedmiotowym prawie do lokalu w kwocie 6.546,805 zł. ( 13.093,61:2=6.546,805 zł.).

W tym postępowaniu sąd nie rozliczył kwoty 30.150 zł. jaką zapłaciła uczestniczka postępowania do urzędu skarbowego stanowiącą spłatę zobowiązań podatkowych uczestnika postępowania, ponieważ był to nakład z majątku osobistego uczestniczki na majątek osobisty jej byłego męża. Zobowiązanie to bowiem powstało po dokonaniu rozdzielności majątkowej.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Maryla Kuna Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Maryla Kuna z siedzibą w Lublinie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem maryla-kuna@wp.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: