Kredyt hipoteczny we fankach a spłata z mieszkania czyli jak po wielu latach można zostać z niczym !

Maryla Kuna - adwokat16 lipca 20173 komentarze

Kilkaset tysięcy ludzi zaciągnęło kredyt hipoteczny we fankach szwajcarskich. Kupili swoje wymarzone mieszkania, spłacali zaciągnięte kredyty ale… ich małżeństwa nie wytrzymały próby czasu. Współczuję im serdecznie, bo patrząc na to dzisiaj, to podwójny dramat. Rozwód, to zawsze porażka, która na długo pozostaje w pamięci, a kredyt hipoteczny we frankach to MASAKRA.

Jeśli i Tobie się to przydarzyło, to nie mam dobrych wiadomości.

Protesty frankowiczów, (aby zmniejszyć ich ogromne obciążenia) to sprawa dość świeża, ale problem ma już wiele lat. Ponieważ już dość dawno okazało się, że w sprawie o podział majątku, kiedy sąd ustalał wartość własnościowego prawa do lokalu, wartość tego składnika okazywała się dużo niższa, niż zaciągnięty na ten cel kredyt hipoteczny. Rodziło się pytanie:

Jak podzielić sprawiedliwie majątek gdzie podstawowym składnikiem jest własnościowe prawo do lokalu i co zrobić z kredytem?

Na to ostatnie pytanie znajdziesz odpowiedź w moim poprzednim wpisie cztery prawdy o podziale majątku… Tak więc już wiesz, że kredyt pomimo podziału majątku pozostaje w pewnym sensie nadal również i Twoim obciążeniem. Ale mimo wszystko, co do zasady, ten kto dostaje mieszkanie, ten spłaca kredyt. Wobec tego kolejne pytanie:

W jakiej wysokości Ty dostaniesz spłatę i czy w ogóle spłata Ci się należy?

I tu SZOK!, bo spłata Ci się w ogóle w takiej sytuacji nie należy. Więc po wielu latach małżeństwa odchodzisz z niczym!!!

Ponieważ zaistniał problem jak dokonać podziału własnościowego prawa do lokalu na zakup którego zaciągnięto kredyt hipoteczny, sprawę rozstrzygnął Sąd Najwyższy. Dodam tylko, że nie chodzi tylko o kredyt zaciągnięty we fankach szwajcarskich, ale w ogóle o kredyt hipoteczny. Kredyt we fankach jest o tyle wyjątkowy, że poprzez wzrost kursu franka, kredyt bardzo wzrósł.

Tak więc Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że ustalenie wartości spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego wchodzącego w skład majątku wspólnego małżonków winno nastąpić poprzez pomniejszenie wartości spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu o wartość istniejącego na dzień orzekania przez sąd obciążenia hipotecznego. Dopiero tak otrzymana kwota odzwierciedla wartość przedmiotowego prawa (czyli mieszkania).

Przykład: Jeśli wartość mieszkania  na dzień orzekania o podziale majątku to kwota 170 .000 zł., a niespłacony kredyt hipoteczny wynosi na dzień orzekania  280.000 zł. To znaczy , że wartość obciążenia hipotecznego przewyższa wartość rynkową prawa do lokalu o 110.000 zł.

I co wtedy?

Jeśli jest to jedyny składnik majątku wspólnego podlegającego podziałowi, to sąd ustala wartość majątku wspólnego na kwotę 0 ( zero) złotych.  Konsekwencją takiego ustalenia jest orzeczenie, że żadna spłata Ci się nie należy!

Wiem.., to okropne, straszne i bulwersujące.  Spłacaliście wspólnie przez kilka lat kredyt, a teraz Ty nie dostaniesz z tego tytułu żadnej spłaty, nie dostaniesz żadnej spłaty z wyliczonej przez biegłego wartości mieszkania, a do tego w dalszym ciągu „wisi” nad Tobą kredyt !

Dlaczego Sąd Najwyższy tak rozstrzygnął ?

Ano dlatego, że przyjął, że takie rozwiązanie jest sprawiedliwe.

Popatrz:

Kredyt hipoteczny zaciągnęliście obydwoje. Posługując się naszym przykładem na dzień orzekania pozostało go do spłacenia 280.000 zł. Tak więc sąd w sprawie o podział majątku powinien orzec, że Ty masz spłacić 140.000 zł. i Twój były mąż również 140.000 zł. kredytu. On otrzymuje mieszkanie a Tobie ma spłacić 85.000 zł (wartość mieszkania to 170.000 zł.: 2 = 85.000).

To jest patrzenie na sprawę „po ludzku” nie po prawniczemu. Może wydawać Ci się bardziej sprawiedliwe, ale niemożliwe do przeprowadzenia z uwagi na obowiązujące przepisy o których dzisiaj nie będę mówiła.  Ale mimo wszystko, jeśli wszystko podliczysz, to się okaże , że po takim podziale zostałoby Ci do spłacenia 55.000 zł. ( 140.000-85.000 = 55.000), a przy takim rozwiązaniu jaki przyjął Sąd Najwyższy wychodzisz na tym ” na zero”. Więc chyba suma summarum Sąd rozstrzygnął dla Ciebie korzystniej.

*****

MOJA  RADA

Gdyby trafiła Ci się taka sytuacja, że masz kredyt hipoteczny we frankach, to nie uciekaj od sprawy o podział majątku, kiedyś to przecież trzeba będzie załatwić. Postaraj się natomiast wspólnie z byłym mężem zminimalizować koszty sprawy. Wiedząc już jak sąd rozstrzyga takie sprawy, ustalcie wspólnie wartość mieszkania, w ten sposób unikniecie kosztów opinii biegłego, w banku dowiecie się jaka jest wartość kredytu hipotecznego pozostałego do spłaty. I pozostają już tylko rachunki.

Zgodny podział majątku w sądzie, to opłata  tylko 300 zł. Zapewniam Cię, że warto spróbować.

Życzę powodzenia.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Wrzesień 18, 2017 o 12:42

Powoływana teza SN jest nieprawidłowa i nieaktualna, inny skład SN rozstrzygnął odmiennie – należy dokonać podziału aktywów, a długi spłacać wspólnie, vide: SN z 26 stycznia 2017 r., I CSK 54/16,
Pozdrawiam,

Odpowiedz

Maryla Kuna - adwokat Wrzesień 20, 2017 o 10:51

Cudnie dziękuję za komentarz; sprawdziłam ma Pan rację. Ale nie możemy zapominać, że to tylko postanowienie Sądu Najwyższego a nie uchwała w składzie 7 sędziów. Czas pokaże jak sądy będą orzekać. Dla mnie to orzeczenie jest i tak bardzo przydatne. Dzięki.

Odpowiedz

Paweł Wrzesień 22, 2017 o 18:56

Cieszę się, że pomogłem Pani,
Ukłony,

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: