Podział gospodarstwa rolnego

Maryla Kuna - adwokat15 sierpnia 2017Komentarze (0)

Dzisiejszy wpis będzie o dwóch braciach, którym rodzice darowali gospodarstwo rolne. Rodzice zwykle chcą dobrze, chcą sprawiedliwie, tak by po ich śmierci nie było konfliktów. Ale kiedy zostaje się współwłaścicielem konflikty są wpisane w życie. Tak też było i w tym wypadku. Posłuchaj …

Dopóki żyli rodzice wszystko funkcjonowało poprawnie, za wyjątkiem może relacji „damsko-męskich”. Gospodarstwo miało prawie 26,5 ha, więc było co robić. Trochę brakowało czasu na nawiązywanie znajomości i poszukiwania partnerki życiowej. Ojciec trzymał wszystko mocną ręką, więc synowie się nie sprzeciwiali. Dopiero po śmierci rodziców starszy syn znalazł swoją „drugą połówkę”. Jeszcze przez kilka lat bracia wspólnie prowadzili gospodarstwo, ale i młodszy w końcu się ożenił. Wybór wdowy z pięciorgiem małoletnich dzieci na towarzyszkę życia nie jawi się jako wymarzony, ale każdemu co innego w duszy gra. Był to rok 1999 kiedy młodszy brat wyprowadził się do żony i jej dzieci. Od tego czasu już nie pomagał w rodzinnym gospodarstwie. Mieszkał w odległości 30 km i po prostu związał się z gospodarstwem żony.

Minęło 7 lat i młodszy brat postanowił zmienić sytuację prawną gospodarstwa. Wniósł sprawę o zniesienie współwłasności gospodarstwa rolnego. Chyba podyktowane to było nie najlepszymi relacjami z żoną i jej dziećmi. Postanowił więc wrócić do gospodarstwa, spłacić brata i samemu gospodarzyć. Ostatecznie brał pod uwagę podział gospodarstwa na dwa mniejsze (w końcu to 26,5 ha), pobudowanie się i rozpoczęcie nowego życia.Do rozliczenia zgłosił kwotę 56.689 zł. z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gospodarstwa rolnego przez jego brata w zakresie przekraczającym jego udział  przez okres 7 lat oraz kwotę 42.165,72 zł. z tytułu dopłat unijnych jakie pobrał brat.

Starszy brat natomiast nie chciał podziału gospodarstwa, chciał spłacić brata z połowy gospodarstwa, nie godził się ze zwrotem połowy dopłat unijnych. Sam natomiast zgłosił roszczenie o zwrot połowy wartości nakładów jakie poniósł na majątek wspólny w kwocie 29.000 zł.  Na kwotę te składał się koszt remontu budynku mieszkalnego i wrót do stodoły.

Rozstrzygając niniejszą sprawę sąd musiał najpierw ustalić wartość gospodarstwa rolnego, gdyż to musi zrobić z urzędu. Następnie zastanowić się w jaki sposób zniesie współwłasność (która opcja zwycięży; czy podziału na pół, czy spłata), na koniec rozważyć zasadność i wysokość roszczeń związanych ze współwłasnością (a więc wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z  gospodarstwa w zakresie przekraczającym udział uczestnika [starszego brata], dopłat unijnych i nakładów na remont domu i wrót do stodoły).

Rozważając każdą z opcji na wniosek stron, sąd musi mieć pełne dane do wydania rozstrzygnięcia. Dlatego też musi przeprowadzić wszystkie dowody (zgłoszone przez strony), które na koniec mogą okazać się nieprzydatne do rozstrzygnięcia, ale tego sąd na początku nie wie. Specjalnie zwróciłam Ci uwagę , że wnioski dowodowe muszą zgłaszać strony, bo tylko w pewnych sytuacjach  sąd dopuszcza dowody z urzędu.

Tak więc w tej sprawie sąd musiał przeprowadzić dowody z opinii następujących biegłych:

  • biegłego rolnika – na okoliczność czy podział gospodarstwa rolnego jest zgodny z zasadami prawidłowej gospodarki
  • biegłego rzeczoznawcy – na okoliczność ustalenia wartości gospodarstwa rolnego (ziemi, budynków, maszyn, inwentarza)
  • biegłego geodety, który zaprojektował podział nieruchomości
  • biegłego rzeczoznawcy, który wyszacował poszczególne działki
  • ten sam biegły oceniał również nakłady starszego brata poczynione na remont domu i wrót do stodoły
  • biegłego  rzeczoznawcy  celem dokładnego wyliczenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gospodarstwa

Jak już sąd miał wszystkie opinie biegłych, przesłuchał świadków, to wydał postanowienie.

Orzekł w nim, że wszystkie wchodzące w skład gospodarstwa nieruchomości o łącznej powierzchni 26,34 ha przyznał na rzecz starszego brata. Zasądził od starszego brata na rzecz młodszego dopłatę w wysokości 401.766, 50 zł. rozkładając płatność na dwa lata. Sąd oddalił roszczenie młodszego brata z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gospodarstwa w zakresie przekraczającym udział starszego brata oraz roszczenie z tytułu pożytków  rozumianych jako dopłaty bezpośrednie do produkcji rolnej. Sąd uwzględnił natomiast roszczenie starszego brata z tytułu nakładów poniesionych na nieruchomości i zasądził od młodszego brata na rzecz starszego  kwotę 14.504 zł. stanowiącą połowę poniesionych nakładów.

Opowiem Ci czym się sąd kierował wydając takie orzeczenie.

Otóż, w pierwszym rzędzie trzeba zdać sobie sprawę z tego, że zniesienie współwłasności gospodarstwa rolnego, to szczególne zniesienie, bo inne zasady obowiązują przy zniesienie przez sąd a inne w przypadku zniesienie współwłasności u notariusza. Sąd musi badać czy podział gospodarstwa między współwłaścicieli nie byłby sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki. W tym celu wywołuje opinię biegłego rolnika. W przedmiotowej sprawie biegły wypowiedział się, że taki podział byłby sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki. Pomniejszenie gospodarstwa wg biegłego skazuje je na wegetację.

A więc pierwszą kwestię sąd rozstrzygnął. Uznał, że skoro gospodarstwa nie można podzielić, to trzeba je przyznać jednej osobie, tylko komu? Rozważył sytuację rodzinną i majątkową obydwu braci i uznał, że starszy brat daje zarówno lepszą gwarancję prawidłowego gospodarowania jak również większą gwarancję terminowej spłaty z gospodarstwa (w końcu chodziło o kwotę prawie 402.000 zł.)  Stąd rozstrzygnięcie o spłatach.

Odnośnie wniosku młodszego brata o zapłatę wynagrodzenia przez uczestnika (starszego brata) z tytułu bezumownego korzystania przez niego z całości gospodarstwa przez okres 7 lat, sąd stanął na stanowisku , że jest to roszczenie niezasadne. O takie wynagrodzenie może wystąpić osoba pozbawiona możliwości korzystania z gospodarstwa. W przedmiotowej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca; młodszy brat dobrowolnie wyprowadził się do żony. Od tego czasu nigdy nie żądał dopuszczenia go do współposiadania przedmiotowego gospodarstwa, tak więc miał możliwość  korzystania z niego tylko tego nie robił. Tak więc żadne pieniądze mu się nie należą.

Podobnie sąd oddalił roszczenie młodszego brata o wypłacenie połowy wartości dopłat unijnych jakie przez te lata pobierał wyłącznie starszy brat. W pierwszym rzędzie sąd zwrócił uwagę, że dopłaty te nie są ani pożytkami prawa ani pożytkami naturalnymi, przyjął że mają naturę administracyjną. Sąd przytaczając różne ustawy wyprowadził wniosek, że przyznanie płatności unijnych jest ściśle powiązane z osobą producenta rolnego  i ukierunkowane na konkretny cel , tak więc nie ma podstaw do podziału tych środków. Służą one wyrównaniu konkurencyjności producentów rolnych na obszarze Unii Europejskiej . Niezależnie od tego wskazał, że płatności unijne są należnością o charakterze administracyjnoprawnym , a nie cywilnoprawnym więc nie powinny być rozliczane w tym postępowaniu.

Sąd uznał za usprawiedliwione żądanie starszego brata o zwrot połowy wartości nakładów jakie poczynił on na remont domu i wrota do stodoły, stąd zasądził kwotę 14.504 zł.

Jak się domyślasz tym rozstrzygnięciem poczuł się skrzywdzony młodszy brat, więc złożył apelację.Niestety sąd okręgowy utrzymał w całości rozstrzygnięcie sądu rejonowego podzielając wszystkie jego argumenty.

Młodszy brat wychodząc z sądu stwierdził, że nie ma sprawiedliwości. A Ty co o tym sądzisz ?

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: