Podział majątku wg polskiego prawa czyli na co możesz liczyć ze strony sądu

Maryla Kuna - adwokat09 grudnia 2017Komentarze (0)

Początek sprawy o podział majątku, to moja prośba do Klienta aby spisał wszystkie składniki majątkowe, które strony nabyły w czasie trwania małżeństwa, przypomnienie sobie na co zostały zużyte pieniądze otrzymane z darowizn, kto  jakie darowizny i kiedy otrzymał. Czasami strony posiadały przedmałżeńskie pieniądze, więc pytanie na co zostały zużyte, a może mają jakieś nieruchomości zakupione przed zawarciem związku małżeńskiego i tu kolejne pytanie – z jakich środków są dziś finansowane. Słowem jest jak u lekarza – nie ma żadnych tajemnic.

Taki wywiad pozwala sprecyzować roszczenia, wskazać na niezbędne dowody i oszacować szanse. A przecież każdy chce wiedzieć czy wygra. Zawsze zwracam na to uwagę, że wymijające odpowiedzi i nie wyjaśnione kwestie mszczą się później na sprawie

W sprawach o podział majątku wnioskodawcą jest najczęściej strona, która czuje się pokrzywdzona, zwykle to jest ta, która w wyniku dobrowolnego podziału mniej dostała albo w ogóle „wyszła z domu z niczym.” W sprawie o której chcę Ci opowiedzieć taką osobą jest pan Andrzej. Często osoby takie mają nadzieję na uzyskanie konkretnej spłaty nie zdając sobie sprawy, że pewne składniki w ogóle nie będą brane pod uwagę przy rozliczeniu, gdyż od początku stanowiły majątek odrębny współmałżonka, a o inne trzeba będzie bardzo poważnie zawalczyć.

W tej konkretnej sprawie pan Andrzej miał nadzieję, że uzyska spłatę między innymi z mieszkania oraz że była żona zwróci mu 51.000 zł. pochodzących ze spadku po babce. Do rozliczenia zgłoszone zostały również i inne składniki , ale ich wartość była mniej znacząca.

Ale od początku – oprócz wyposażenia mieszkania i kwoty 18.000 zł. stanowiącej równowartość wcześniej sprzedanego samochodu wnioskodawca wniósł o rozliczenie nakładów poczynionych przez niego z majątku osobistego na majątek wspólny w kwocie 51.000 zł. pochodzących ze spadku po babce, a uzyskanych wskutek sprzedaży odziedziczonego mieszkania. Pan Andrzej domagał się również zwrotu środków pieniężnych zgromadzonych na książeczce mieszkaniowej w wysokości 3.054,34 zł. i darowizny od rodziców w kwocie 2.184 zł., która to kwota przeznaczona została na zapłacenie podatku akcyzowego przy zakupie samochodu.

Pani Ewa przyłączyła się co do zasady do wniosku, wnosiła jednak o rozliczenie nakładu z jej majątku osobistego na majątek wspólny w postaci wkładu mieszkaniowego przekazanego jej  darowizną przez jej ciotkę. Zaprzeczyła aby wnioskodawca poczynił nakład z majątku osobistego na majątek wspólny w kwocie 51.000 zł., jej pełnomocnik podniósł, że nakład może stanowić jedynie kwota 14.916,46 zł., która stanowiła spłatę pożyczki zaciągniętej na remont mieszkania, i która to kwota spłacona została z pieniędzy pochodzących ze sprzedanego przez wnioskodawcę mieszkania po babci.

Dowody

Po zgłoszeniu roszczeń nastąpiła faza udowadniania swojej prawdy. I tu niestety  pan wnioskodawca poległ, gdyż przede wszystkim nie był w stanie udowodnić swojego nakładu w kwocie 51.000 zł. Przez cały czas twierdził, że te pieniądze „poszły na mieszkanie”, nie wskazywał jednak konkretnie na co. Uczestniczka natomiast gdy mówiła o remoncie mieszkania legitymowała się dowodem, że wzięła pożyczkę w kwocie 20.000 zł. i wskazywała zakres remontu.Moim zdaniem był to duży remont, pochłaniający kwotę znacznie przewyższającą 20.000 zł., a więc bez wątpienia wszystko co było ponad 20.000 zł., to był nakład wnioskodawcy. Ale to trzeba było udowodnić! Pan wnioskodawca zapewne liczył na to, że Sąd widząc, że to niemożliwe aby za 20.000 zł. zrobić tak rozległy remont albo dopuści jakiś dowód z urzędu np. z opinii biegłego rzeczoznawcy budowlanego, który określi rzeczywisty koszt remontu aby ustalić jaki był finansowy udział Pana albo po prostu widząc jego krzywdę zasądzi mu dochodzoną kwotę.

Nic bardziej mylnego!

Jeśli strona postępowania (szczególnie reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika) nie wykazuje inicjatywy dowodowej w postaci wniosku o przesłuchanie świadków, przedstawienia dokumentów, zawnioskowania opinii biegłego żeby udowodnić swoje racje, to przegrywa sprawę.  Sąd w żaden sposób stronie nie pomaga, choćby widział jej krzywdę a często i nieudolność pełnomocnika. W tym wypadku należało przynajmniej powołać świadków  na okoliczność, że wnioskodawca przeprowadzał remont w domu, którym  zajmowała się żona, a on „tylko” dostarczał pieniądze. Wnioskodawca natomiast dysponował dowodem, że wypłacił ze swojego konta 28.000 zł., ale co dalej stało się z tymi pieniędzmi nie wiadomo. Milczy również na ten temat i uczestniczka postępowania. A to dla mnie dziwne, bo jako żona na pewno interesowała się pieniędzmi ze spadku po babce. Przed Sądem natomiast przyjęła postawę jakby to jej nigdy nie zajmowało.

W tej sytuacji Sąd po prostu stwierdził, że wnioskodawca nie udowodnił swojego roszczenia.

Podobnie przedstawiała się sytuacja z kwotą 3.054,34 zł. znajdującą się na jego książeczce mieszkaniowej. Zgodnie z zaświadczeniem z dnia 23 czerwca 1998 r. wnioskodawca posiadał książeczkę mieszkaniową wystawioną w 1982 r. Stan oszczędności na ten dzień wynosił 634,43 zł., premia gwarancyjna 1.573,37 zł., a odsetki 846,54 zł. Łącznie 3.054,34 zł. Nie zachowały się żadne dokumenty dotyczące likwidacji książeczki. W chwili wyrokowania nie można było ustalić daty likwidacji książeczki i wypłaconej kwoty. Więc co miał zrobić Sąd jak wnioskodawca nie zaproponował innych dowodów? Niestety w tym zakresie wniosek oddalić. Wnioskodawca jak i w poprzednim wypadku powinien był zgłosić świadków na okoliczność kiedy wypłacił pieniądze z książeczki i na co je przeznaczył. Przynajmniej Sąd miałby się nad czym zastanawiać; czy to prawda, czy data wypłaty koresponduje z podanymi przez wnioskodawcę faktami. A tak to nic!

Widząc taką bierność ze strony wnioskodawcy w zgłaszaniu dowodów, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że może pan wnioskodawca nie był do końca rzetelny w tych rozliczeniach i chciał byłą żonę oszukać, licząc że może się uda. Nie wie, ale taka postawa mnie zastanawia.

Również wnioskodawca nie udowodnił kwoty 2.184 zł. jako swojego nakładu na majątek wspólny, gdyż jego matka stwierdziła, że opłata akcyzy za samochód była darowizną z jej strony dla obojga małżonków. A więc wszystko jasne. Jedyną kwotę jaką udało mu się udowodnić a tym samym odzyskać jako nakład z majątku odrębnego na majątek wspólny była kwota 14.916,46 zł. Kwota ta pochodziła ze spadku po babce, a przeznaczona została na spłatę pożyczki zaciągniętej na remont mieszkania.

Pani uczestniczka natomiast przy udziale swojego pełnomocnika udowodniła, iż kwota 13.312,78 zł. stanowiła darowiznę na jej rzecz dokonaną przez jej ciotkę. Przy pomocy dokumentów ze spółdzielni mieszkaniowej udowodniła, iż kwota ta została przelana na wkład mieszkaniowy. Następnie umową w formie aktu notarialnego złożone zostało oświadczenie o ustanowieniu odrębnej własności lokalu i przeniesiono na wnioskodawcę i uczestniczkę prawo tak wyodrębnionego lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej i działce gruntu na której posadowiony był budynek, w którym znajdował się lokal. Lokal ten stanowił składnik majątku wspólnego stron. Przez biegłego rzeczoznawcę została wyszacowana wartość rynkowa prawa własności lokalu mieszkalnego na 235,500 zł.  wg stanu z chwili nabycia i wg cen na chwilę wyrokowania. Małżonkowie wspólnie spłacili kredyt zaciągnięty na budowę mieszkania, lecz niestety dla wnioskodawcy, kwota ta była dość niska, bo wynosiła ok. 2.000 zł. Biegły wyliczył, że wartość nakładu z majątku osobistego uczestniczki na majątek wspólny w postaci wkładu mieszkaniowego wynosi 199.600 zł. I o tyle więcej dostała z podziału majątku.

Odpowiadając na pytanie na co możesz liczyć ze strony Sądu w sprawie o podział majątku, to odpowiadam, że tak naprawdę na nic. Jeśli nie masz wiedzy jak prowadzić sprawę, to nie łudź się, że sam zrobisz to dobrze. Zrobisz – jeśli tyle Cię zadowala – to o.k., przecież to są Twoje pieniądze.

A teraz kilka zasad dotyczących podziału majątku wspólnego

*w postępowaniu o podział majątku wspólnego sąd ustala skład i wartość majątku podlegającego podziałowi. Sąd nie jest jednak zobowiązany do prowadzenia dochodzeń w celu ustalenia składników majątku wspólnego.

*skład majątku wspólnego ustala się wg stanu na dzień ustania wspólności , przy czym podziałowi podlegają tylko te składniki, które istnieją w czasie orzekania o podziale.

*podziałowi podlegają tylko aktywa majątkowe.

*wartość składników podlegających podziałowi ustala się wg stanu na dzień ustania wspólności i wg cen obowiązujących w chwili zamknięcia rozprawy.

* w postępowaniu o podział majątku podlegają również rozliczeniu nakłady z majątku wspólnego małżonków na majątek osobisty jednego z nich.

*każdy uczestnik postępowania może domagać się zwrotu nakładów i wydatków poniesionych z majątku osobistego małżonka na majątek wspólny ( a więc odwrotnie niż powyżej)

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Maryla Kuna Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Maryla Kuna z siedzibą w Lublinie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem maryla-kuna@wp.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: