Zachowek – czyli co zrobić by mniej zapłacić spadkobiercom

Maryla Kuna - adwokat06 grudnia 2017Komentarze (0)

ZachowekJak na pewno wiesz zachowek, to jest pewna część spadku, którą ustawodawca postanowił pozostawić najbliższej rodzinie, oczywiście pod warunkiem, że się o niego upomni.

W życiu czasami tak bywa, że spadkodawca powodowany podszeptami osób wykorzystujących jego bezradność zapisuje im cały swój majątek z pominięciem najbliższych. Ale równie często jest to wyraz wdzięczności wobec jednego dziecka z pominięciem drugiego. Wówczas instytucja zachowku próbuje wprowadzić równowagę pomiędzy tym kto dostał wszystko a tym kto nie dostał nic.

Ale jeśli to Ty jesteś spadkobiercą testamentowym, to masz interes w tym by jak najmniej zapłacić pominiętym spadkobiercom.

Jak to zrobić?  Opowiem Ci na przykładzie.

Pan Andrzej i pani Marta byli rodzeństwem. Kiedy zmarł ich ojciec okazało się , że cały swój majątek przekazał testamentem na rzecz córki. Dla niej nie było to zaskoczeniem, bo taka była umowa z ojcem, pan Andrzej jednak poczuł się skrzywdzony. Wprawdzie majątek spadkowy nie był duży, bo tak naprawdę było nim tylko spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu o wartości 119.800 zł., tym niemniej zabolało. Postanowił więc zawalczyć. Wniósł sprawę do sądu o zapłatę 40.000 zł.

W tym miejscu drobna uwaga.

Pamiętaj, aby zawsze realnie wyceniać swoje roszczenie, bo na początku skutkuje to wyższą opłatą, która wynosi 5% od wartości przedmiotu sprawy – czyli w tym wypadku opłata wyniosła 2.000 zł., a na końcu w zależności od tego w jakim procencie wygrałaś, a w jakim przegrałaś ponosisz inne koszty, które powstały w sprawie a także część kosztów zastępstwa procesowego swojego przeciwnika, a to jest przykrość wielka!

Co ustalił Sąd?

Otóż, pani Marta pomagała ojcu finansowo; jak trzeba było udzielała mu pożyczek, opłacała za niego świadczenia związane z utrzymaniem mieszkania, dokonała wymiany okien oraz jeszcze za życia pokryła koszty płyty nagrobkowej.  Okazało się , że z pierwszej udzielonej ojcu pożyczki nie oddał jej 3.000 zł., a drugiej w wysokości 19.582,50 zł. nie zwrócił  w ogóle. I właśnie to stało się powodem, że postanowił cały swój majątek przekazać córce.

Ustalając wartość spadku Sąd Rejonowy miał na uwadze wartość spadku wg jego stanu z daty otwarcia spadku i cen z daty ustalania prawa do zachowku. Do wyliczenia zachowku Sąd Rejonowy uwzględnił stan „czysty” spadku czyli aktywa pomniejszone o pasywa.  Za dług spadkowy uznał kwotę 22.582,50 zł.( 3.000+19.582,50). Ponadto Sąd uwzględnił poniesione przez pozwaną koszty pogrzebu. Po odjęciu od wartości spadku czyli 119.800 zł. wartości długów spadkowych czyli 22.582,50 zł. pozostała kwota 83.248,07 zł., która nazywa się wartością substratu zachowku i od tej kwoty liczony jest zachowek. W przedmiotowej sprawie wyniósł on 20.812,01 zł. czyli praktycznie o połowę mniej niż zakładał pan Andrzej. Odsetki policzył Sąd od dnia wezwania pani Marty do zapłaty przez jej brata.

Wg pani Marty Sąd zasądził za dużo, bo przede wszystkim nie zaliczył do długów spadkowych wydatku pozwanej na wymianę okien w spadkowym mieszkaniu a poza tym wg niej odsetki powinien policzyć od dnia wyrokowania a nie od dnia wezwania do zapłaty.

Co na to Sąd Okręgowy ?

Stwierdził, że apelacja pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że ustalona wartość spadku, czyli wchodzącego do spadku prawa do mieszkania spółdzielczego, powinna była zostać pomniejszona o długi spadkowe. Ponieważ tak jak prawa tak i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą na spadkobierców wg stanu z chwili śmierci spadkodawcy – czyli z chwili otwarcia spadku. Sąd nie zaliczył do długu spadkowego kwoty 3.780 zł. wydatkowanych przez pozwaną na wymianę okien w spadkowym mieszkaniu, ponieważ stwierdził, że pozwana tego roszczenia nie zgłosiła.

I tu SZOK ! Jak to nie zgłosiła! Przecież od początku mówiła, że wymieniła okna w spadkowym mieszkaniu.

To prawda, ale nie zgłosiła tego jako konkretnego roszczenia.

Aby Sąd zajął się sprawą wartości okien czyli nakładu pani Marty na majątek spadkowy, tak by mógł potraktować ten nakład jako dług spadkowy i odliczyć go od wartości mieszkania – co jak już wiesz wpływa na wysokość kwoty od której Sąd oblicza zachowek, strona powinna zgłosić takie roszczenie.  Czyli powiedzieć lub napisać : „proszę Sądu ,wnoszę o zaliczenie do długów spadkowych nakładu poczynionego z mojego majątku osobistego na majątek spadkowy w kwocie 3.780 zł. stanowiącej wartość wymienionych w spadkowym mieszkaniu okien. Jeśli druga strona będzie kwestionowała tą wartość, wnoszę o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego celem określenia wartości wymienionych okien.” I tyle albo aż tyle.

Pani Marta najwyraźniej nie wiedziała, że Sąd nie zastępuje strony, nie zgłasza  za nią roszczeń, nie wnioskuje o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Musisz pamiętać , że w Sądzie nie wystarczy , że coś powiedziałaś, TY musisz to podać jako roszczenie, zarzut, dowód, bo niestety od dawna już Sąd nie działa z urzędu.

Tak więc niestety  Sąd przyjął, że pozwana nie domagała się rozliczenia tego nakładu, nie dowiodła o ile na skutek wymiany okien wzrosła wartość własnościowego prawa do lokalu.  Muszę powiedzieć, że nawet ja jako adwokat czuję, że coś nie jest w porządku, że Sąd nie może pomóc stronie, że nie może jej w trakcie sprawy pouczyć, że powinna zrobić to lub to. Taka strona może czuć się skrzywdzona i zawsze powiedzieć, że dlatego że nie stać jej było na adwokata to przegrała sprawę. Ale zawsze warto widzieć problem i z drugiej strony. Wtedy niewątpliwie ta druga strona by powiedział: to wina Sądu , że przegrałem sprawę, Sąd cały czas pomagał pozwanej, wymyślał co raz to nowe dowody, które działały przeciwko mnie.  Właśnie dlatego Sąd nie działa z urzędu, bo każdy dowód dopuszczony przez Sąd z urzędu będzie działał na korzyść jednej strony a przeciwko drugiej stronie. I zawsze skuteczny będzie zarzut, ze Sąd był stronniczy.

Sąd Okręgowy również uznał, że prawidłowe było naliczenie odsetek od daty w której upływał wskazany przez powoda w wezwaniu do zapłaty termin spełnienia świadczenia. Sąd powołał się na treść art. 455 kc z którego wynika, że świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania, a po jego upływie powód miał prawo żądać odsetek z powodu opóźnienia w spełnieniu świadczenia ( art. 481 par. 1 kc).

Tak więc widzisz – pierwszą możliwością obniżenia zachowku jest zgłoszenie jako długu spadkowego  nakładu z majątku osobistego na majątek spadkowy. W przedmiotowej sprawie pani Marta nie wykorzystała tej możliwości.

A teraz pozostałe (znane mi) przypadki obniżenia zachowku:

Za szczególne i wyjątkowe sytuacje uprawniające do obniżenia zachowku, sądy uznają np. sytuację gdy składnikiem spadku jest prawo do lokalu służące zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych zobowiązanego do zapłaty zachowku. Gdy zobowiązany do zachowku nie ma innego mieszkania ,jego sytuacja materialna jest bardzo trudna oraz gdy inne składniki spadku nie wystarczają na zaspokojenie roszczenia z tytułu zachowku , Sąd może to roszczenie o zachowek obniżyć:

  • jeżeli uprawniony do zachowku w testamencie notarialnym otrzymał od spadkodawcy przedmiot zapisu windykacyjnego.
  • jeżeli uprawniony do zachowku otrzymał od spadkodawcy darowiznę.
  • fundusze przeznaczone na edukację i wychowanie, które osoba starająca się o zachowek otrzymała od spadkobiercy za jego życia.
  • pożyczka jako dług spadkowy obniżający wartość czynną spadku , tym samym ma wpływ na wysokość należnego zachowku.
  • długiem spadkowym odliczanym od masy spadkowej są koszty pogrzebu.
  • jeżeli o zachowek starają się wnuki spadkodawcy kwota zachowku może zostać pomniejszona o wielkość darowizn udzielonych ich rodzicom , którzy nie dziedziczą.
  • w wyjątkowych sytuacjach , szczególnie nagannego zachowania się spadkobiercy ustawowego ubiegającego się o zachowek wobec spadkodawcy, odnosi skutek powołania się na zasady współżycia społecznego.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: